10 maja 2019

Anioł i demony. Opowieść z duszy.

Mój Anioł i demony.

Coś siedzi na szafie i patrzy się na nią ponuro w ciemności.
To oswojony demon. On nic nie robi, tylko siedzi i patrzy.
W głowie tkwi  nóż. Krew spływa po jego twarzy.
Jest tutaj każdej bezsennej nocy.
Nic nie robi.
Siedzi i patrzy.
Anioł się nie boi, gdy leży w łóżku w te wszystkie bezsenne noce.
To oswojony demon. Ten drugi, co stoi w kącie też nic nie robi.
Stoi i patrzy na nieśpiącego Anioła.

Tych demonów mały  Anioł się nie boi, ale nie chce ich co noc oglądać.
chce spać. Normalnie spać, jak każdy inny w tym wieku.

Anioł boi się jednak wielu innych demonów.
Bardzo się boi.
Umiera ze strachu.
Hałas, Szmer, Szelest, Wrzask, Dźwięk, Kakofonia.
Demony, które ranią uszy. Demony, od których pęka głowa i flaki się skręcaja.

Zapach, Aromat, Smród, Fetor.
Demony, które powodują  mdłości i zawroty głowy.

Stres, Strach, Przerażenie
Przyśpiesza tętno, pocą się dłonie, znowu zawroty głowy i mdłości.

Demony otaczają ze wszystkich stron.
Mały Anioł się boi.
Mały Anioł chce do domu.
Mały Anioł pragnie ciszy, spokoju, azylu.

Mały Anioł płacze.
Chce uciec, schować się, zapaść pod ziemię, zniknąć, przestać istnieć.

Całe ciało boli, piecze, wibruje, trząsie się.
Łzy płyną po cichu.
Z każdą minutą jest gorzej, gorzej, gorzej, gorzej...
Dusza rozpada się na drobniutkie kawałeczki.

Nie można uciec.

Mały Anioł chce krzyczeć, wrzeszczeć, niszczyć i demolować.
Chce zakrzyczeć, zniszczyć, zabić demony.
Nie wolno.
W szkole trzeba być cicho.

Szkoła jest pełna złych demonów.
Demony kryją się w każdym kącie
w krzykach kolegów,
w  śmiechu koleżanek,
w perfumach nauczycieli,
w  zapachach ze stołówki.

Mały Anioł wraca do domu.
Ciągnie za sobą połamane skrzydła i poranioną duszę.
Płacze.
Kładzie się do łóżka i zasypia poranionym snem.
Budzi się w nocy i widzi swoje oswojone demony.
Tego na szafie i tego w kącie.
Nic nie robią. Tylko siedzą i patrzą.
One patrzą na nią.
Ona patrzy na nich.
W domu jest bezpiecznie.

Rano trzeba znowu pójść do szkoły walczyć z demonami.
Czy ta walka kiedyś się skończy?
Czy Mój mały Anioł wygra?
Czy przeżyje?
Czy wyjdzie z tej walki bez szwanku?