Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podręczniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podręczniki. Pokaż wszystkie posty

1 lipca 2018

Uch, co to był za pokręcony tydzień

W poniedziałek poszłam do doktora, bo mnie na plecach nadal coś gryzło. 10 lat temu to bym wzięła pewnie coś przeciwbólowego i bym poszła do roboty, ale dziś mam świadomość, że jestem po czterdziestce i że muszę jeszcze prawie 30 lat zapierdzielać a póki co nie słyszałam by ktoś otworzył sklep z częściami zamiennymi do człowieka. Tam jakieś serce czy nerkę to może by gdzieś dostał na 2dehans ale mimo wszystko ciągle mały wybór tych części no i drogo... Tam w laboratoriach genetycznych już pewnie to i owo wyhodowali, ale czy otworzą sklep zanim zemrę to nie wiadomo... 

Dlatego postanowiłam jednak pójść do doktora z tą drobną awarią, zanim zrobi się z niej poważna i wtedy człowiek zamiast parę dni,  parę tygodni będzie zmuszony siedzieć w domu i wybulić masę kasy na leki czy inne tam wątpliwej jakości przyjemności. No ale faktycznie okazało się, że to jakieś śmieszne zapalenie nerwu... Jednak doktor dał mi tydzień wolnego więc się ucieszyłam, że przy okazji sobie znowu wypocznę, tak samo jak podczas naprawiania kręgosłupa. No ale życie - jak wiadomo - lubi być upierdliwe...